Ujcie - Berlin - Gdańsk - Bydgoszcz - Ujście 2007

Skuszeni zeszłorocznymi wojażami po drogach śródlądowych "Wielka pętla Wielkopolski"
Dla przypomnienia artykuł "Łódki w Pile"

Podjęliśmy nowe wyzwanie Berlin oczywiście w formie pętli Ujście - Ujście.
Do opłynięcia Berlina przygotowywały się trzy załogi jachtów "IKA", "BOING", "Piotruś Pan".

Do realizacji rejsu doszło 23-V-2007 w składzie:

Jacht ,,Ika(West 777) "- pod kapitanem Szczepanem Szramą, z załogą w składzie Regina Szrama, Andrzej Podlecki, Krzysztof Pikowski "Pióro".

Jacht "BOING 737" w składzie : Roman Górski, Wiesław Barchan.

Piotruś Pan - niestety sprawy zawodowe nie pozwoliły kapitanowi realizować marzeń.

Zamierzenia

Naszym zamiarem było wykonanie tym razem trochę większej pętli.

Planowana trasa:

Rzeka Noteć - Ujście, Czarnków. Krzyż, Santok
Rzeka Warta - Santok, Gorzów Wlkp., Kostrzyn nad Odrą
Rzeka Odra - Kostrzyn nad Odrą, Hohensaaten
Kanał Haveli - Hohensaaten, Berlin
Jeziora i kanały niemieckie - Berlin, Poczdam, Berlin
Rzeka Szprewa - Berlin centrum
Kanał Szprewa - Berlin, Eisenhüttenstadt
Rzeka Odra - Eisenhüttenstadt, Słubice, Frankfurt nad Odrą, Kostrzyn nad Odrą, Szczecin,
Bałtyk : Świnoujście - Gdynia, Gdańsk
Rzeka Wisła : Tczew, Świecie, Fordon
Rzeka Brda : Bydgoszcz
Kanał bydgoski
Noteć : Nakło nad Notecią, Ujście.

Trasa wyprawy została podzielona na 2 etapy :

I etap :

Wyprawa rozpoczęła się 23 maja 2007 roku w Ujściu na rzece Noteć.
I tak pełni dobrych myśli i odpowiednio przygotowani na tak długi rejs ruszyliśmy przy sprzyjającej pogodzie do Santoka przez Czarnków, Krzyż Wielkopolski.
25 maja 2007 roku dotarliśmy do Santoka tak jak i inni żeglarzy wyruszający na VI Flis Nadnotecki.

26 maja 2007 roku pożegnaliśmy uczestników VI Flisu Nadnoteckiego 2007 udających się do Skwierzyny i ruszyliśmy w kierunku Warty.
Poprzez Gorzów Wielkopolski i Kostrzyn nad Odrą dotarliśmy do granicy RP.
Po odprawie celnej, która notabene była czystą formalnością, wpłynęliśmy na wody terytorialne Niemiec.
Naszym celem był Berlin. Spokojnie z Hohensaaten kanałem Odra-Hawela ruszyliśmy w kierunku stolicy Niemiec. I tu czekała nas nie lada atrakcja. W miejscowości Niedorfinow różnicę poziomów pomiędzy wodami Odry a wodami Kanału Odra-Hawela pokonaliśmy dzięki niezwykłemu urządzeniu - podnośni statków. Ta piękna, interesująca i zdumiewająca budowla wtopiona w tutejszy krajobraz służy już ponad 60 lat korzystającym z tej drogi wodnej. Można obserwować tutaj wpływające i wypływające statki, ruch wanny podnośni, operację otwierania zapór i napawać się pięknym krajobrazu.

Po dotarciu do Berlina czekała nas nie lada gratka. Mieliśmy okazję spojrzeć na to miasto
w trochę inny sposób tj. od strony rzek, kanałów i jezior. Z pokładu naszych jachtów mogliśmy podziwiać zabytkową architekturą, urokliwe parki, zaciszne restauracje i kafejki oraz nowoczesne budowle. Było to dla nas duże przeżycie pomimo deszczowej pogody.
I jeszcze co te Mariny - posiadające wszystko to czego potrzebuje turysta podróżujący drogą wodną.
Z Berlina ruszyliśmy drogą wodną do Poczdamu Z Poczdamu wróciliśmy do Berlina wpływając do wód rzeki Szprewa. Płynąć wodami tej rzeki mogliśmy podziwiać centrum Berlina.

Opuszczając Berlin możemy powiedzieć, że to miasto na wodzie.

Kolejnym etapem naszej podróży była miejscowość Eisenhüttenstadt ,do której dotarliśmy kanałem Szprewa.
Eisenhüttenstadt to dawny ośrodek hutniczy dziś miasto częściowo opustoszałe.
Przez Słubice, Frankfurt nad Odrą dotarliśmy do Kostrzyna nad Odrą i tu nasze drogi się rozeszły. Jacht "BOING 737" wyruszył w drogę powrotną i po przepłynięciu w sumie ok.
750 km w dniu 4 czerwca 2007 roku przycumował do przystani w Ujściu.

II etap

Jacht "IKA" rozpoczął II etap wyruszając w dalszą drogą w stronę jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego. Nareszcie mogliśmy postawić maszt i płynąc pod żaglami. Po zawinięciu do portu w Szczecinie wyruszyliśmy w drogę do Świnoujścia.
Ze Świnoujścia wypłynęliśmy na wody Bałtyku.

Poprzez Dziwnówek, Dźwirzyno, Kołobrzeg dopłynęliśmy do Darłówka. W Darłówku czekał nas dłuższy postój z uwagi na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Byliśmy świadkami akcji ratowniczej przeprowadzanej przez SAR a polegającej na ściągnięciu do portu w Darłówku uszkodzonej jednostki angielskiej.
Gdy morze uspokoiło się wyruszyliśmy w dalszą drogę poprzez Rowy, Łebę, Władysławowo, Hel dopłynęliśmy do Gdyni.
Przepływając koło Rozewia - najbardziej wysuniętego na północ części lądu zaskoczyły nas zmieniające się warunki pogodowe. Innymi słowy " wiało jak w kieleckim". Blisko trzymetrowe fale zaczęły się wdzierać na nasz pokład. Było groźnie ale udało się i mogliśmy płynąć dalej.
Na Helu zajrzeliśmy też do foczek - milutkie bestie.
Po przepłynięciu gdańskich portów położyliśmy maszt i wpłynęliśmy na martwą Wisłę.


Teraz to już była prosta droga do domu. Wisłą poprzez Tczew, Grudziądz, Świecie dopłynęliśmy do Fordonu, przy niesamowicie niskim stanie wody - mała rada dla załóg wybierających się na Wisłę - zabrać bardzo dobrą lornetkę , bo znaki nawigacyjne są mało widoczne, zarośnięte krzakami i można trochę czasu spędzić na mieliźnie.

Brdą przepłynęliśmy przez Bydgoszcz wpływając do Kanału Bydgoskiego.
Kanałem Bydgoskim dopłynęliśmy do Noteci w Nakle nad Notecią a stąd już tyle, co "rzut beretem" do Ujścia.
W taki to oto sposób po 36 dniach i przybyciu blisko 1450 km dotarliśmy do punktu wyjścia czyli do portu w Ujściu.

Żeby powiększyć zdjęcie, kliknij na nim, powiększenie otwiera się w osobnym oknie.

REJS ŚRÓDLĄDOWY NA TRASIE:

Jacht "Boing 737" - dalej powrót trasą do Ujścia (łącznie ok. 750 km)
Termin rejsu: 23.05-04.06.2007 r. (12 dni)

Jacht "Ika" - dalej trasą: Szczecin, Świnoujście, Łeba, Gdynia, Bydgoszcz, Ujście (łącznie ok. 1450 km)
Termin rejsu: 23.05-28.06.2007 r. (36 dni)

Uczestnicy:
Jacht "Boing 737" - Roman Górski, Wiesław Barchan
Jacht "Ika" - Szczepan Szrama, Andrzej Podlecki, "Pióro" (?) , Józef Fiszer (?) + pies "Kuba"





Artykuł ze strony BYTYŃ - Nieformalne Niestowarzyszenie miłośników żeglarstwa. Pilski Okręgowy Związek Żeglarstwa POZŻ
http://bytyn.trz.pl/